Cześć!

Nazywam się Wojciech i mieszkam we Wrocławiu. Podkreślam - Wojciech, nie Wojtek!

Takie mam widzimisię odkąd pamiętam. (A że pamięć mam równie dobrą, co krótką - wychodzi na to, że od dawna...)

Nie, nie żartuję! Przekonała się o tym kiedyś moja mama, próbując obudzić mnie rano do szkoły.

Po kilkutrotnym braku jakiejkolwiek reakcji z mojej strony na jej "Wojtek, wstawaj", wpadła w lekką panikę. Nim chwyciła za telefon, by wezwać pogotowię, ze stoickim spokojem podniosłem się z łóżka, rzucając z wyrzutem:

"Wojciech, nie Wojtek."

Śmiechom nie było końca, jak możesz sobie wyobrazić... ;)


Dlaczego tak? Na chwilę obecną z dwóch powodów:

  1. Forma "Wojtek" mojego imienia jest nijaka - ni to zdrobnienie, ni forma oficjalna. Nie lubię bylejakości.
  2. Bo Wojciech :)

Jestem tatą. Tatą Gabriela i Mai. Mamą Gabriela jest moja wspaniała żona - Magda. Mamą Mai - tu bez zaskoczenia - również jest (ta sama!) Magda.

Wspominam o tym, bo rodzina jest ważna. W zasadzie najważniejsza.

W 2013 roku ukończyłem studia na kierunku Geodezja i Kartografia w specjalizacji Geoinformatyka.

Zaraz po nich znalazłem zatrudnienie na stanowisku Inżyniera Sprzedaży w firmie zajmującej się dystrybucją sprzętu geodezyjnego.

Dwa lata później zwerbowała mnie inna firma. Również na stanowisko Inżyniera Sprzedaży, tym razem jednak, nie mająca żadnego związku z geodezją.

Kariera handlowca nie była mi jednak pisana i gdy po roku nadarzyła się okazja, by wrócić na "stare śmieci" - tym razem w charakterze osoby dyrygującej szeroko pojętymi działaniami marketingowymi - skorzystałem z niej bez wahania.

Zaczynałem na etacie, by w lipcu 2017 roku założyć własną firmę.

Był to ważny moment w moim życiu zawodowym, bowiem od tamtej pory mogą łączyć pracę z dziecięcą pasją, jaką jest - szeroko pojęta - praca twórcza.

Co przez to rozumiem? Przede wszystkim projektuję i tworzę strony internetowe. Produkuję także animacje oraz różnego rodzaju grafikę - logotypy, plakaty, wizytówki, broszury, infografiki... Czego dusza zapragnie! (Koniecznie przejrzyj moje portfolio!)

Słowem - człowiek scyzoryk. (Jeszcze nie orkiestra ;) )


Jak widzisz, w wyuczonym zawodzie nigdy nie pracowałem, ale jestem niezmiernie rad z podjętej swego czasu decyzji.

Z uczelni wyniosłem najcenniejszą rzecz w moim życiu - Magdę. No, może nie dosłownie "wyniosłem", ale rozumiesz, co mam na myśli? :)

Mam świadomość, że jestem na początku swojej drogi, ale nie boję się do tego przyznać. Każdy kiedyś zaczynał, prawda?

Bardzo możliwe, że znajdziesz na rynku osoby/firmy, które pewne rzeczy potrafią robić lepiej (póki co...) ode mnie.

I wiesz co?

Kompletnie się na tym nie skupiam. Wiem, że w tym co robię, jestem dziś lepszy, niż byłem jeszcze pół roku temu, a za pół roku będę lepszy, niż jestem dziś.

„Kiedy walczymy ze wszystkimi wokół, nikt nam nie pomoże. Ale jeśli walczymy ze sobą, wszyscy chcą nam pomagać”.S. Sinek, „Zaczynaj od dlaczego”

Jeśli przekonuje Cię taka postawa i zdecydujesz się na współpracę ze mną - gwarantuję, że otrzymasz 100% mojej uwagi i zaangażowania.

Nie widzę innej możliwości, ponieważ przyczynisz się do tego, że stanę się lepszym. Będę Ci to winien!


Nie przekonuje Cię moje portfolio? Twoim zdaniem jeszcze za mało potrafię? Rozumiem i nie żywię urazy.

Wróć za pół roku... ;)