Cześć!

Nazywam się Wojciech. Podkreślam - Wojciech, nie Wojtek!

Takie mam widzimisię odkąd pamiętam (a że pamięć mam równie dobrą, co krótką - najpewniej od szkoły podstawowej).

Przyczyny, na chwilę obecną, są dwie:

  • Forma "Wojtek" mojego imienia jest nijaka. Ni to zdrobnienie, ni forma oficjalna. Nie lubię bylejakości.
  • Wojciech. ;)

A więc jestem tatą. Tatą Gabriela. Mamą Gabriela jest moja wspaniała żona - Magda.

Wspominam o tym, bo rodzina jest ważna. W zasadzie najważniejsza.

Rodzina

Z zawodu jestem geodetą, choć nigdy w zawodzie nie pracowałem.

Po studiach, które ukończyłem w roku 2013, znalazłem zatrudnienie na stanowisku Inżyniera Sprzedaży w firmie Geotronics Dystrybucja.

Dwa lata później zwerbowała mnie firma Forankra, z której - po roku - wróciłem na „stare śmieci” - tym razem w charakterze osoby dyrygującej działaniami marketingowymi.

Był to ważny moment w moim życiu zawodowym, bowiem od tamtej pory mogę łączyć pracę z pasją, jaką jest szeroko pojęta praca twórcza.

Co przez to rozumiem? Przede wszystkim projektowanie graficzne - tworzę strony internetowe, plakaty, wizytówki, broszury, infografiki… Czego dusza zapragnie! Umiem też w animacje, a i teksty na zamówienie pisać potrafię (tzw. copywriting - dla wtajemniczonych).

Słowem - człowiek scyzoryk (jeszcze nie orkiestra).


W lipcu 2017 założyłem firmę.


Mam świadomość, że jestem na początku swojej drogi, ale nie boję się do tego przyznać (każdy kiedyś zaczynał, prawda?).

Bardzo możliwe, że znajdziesz na rynku osoby/firmy, które pewne rzeczy potrafią robić (póki co...) lepiej ode mnie.

I wiesz co?

Nie skupiam się na tym, bo wiem, że dziś jestem lepszy w tym, co robię, niż byłem jeszcze pół roku temu, a za pół roku będę lepszy, niż jestem dziś.

Jeśli przekonuje Cię taka postawa i zdecydujesz się na współpracę ze mną, gwarantuję, że otrzymasz 100% mojej uwagi i zaangażowania. Pomożesz mi stać się lepszym, więc będę Ci to winien.

Twoim zdaniem jeszcze za mało potrafię? Rozumiem i nie żywię urazy.

Wróć za pół roku... ;)